Napad na bank.
Bandyci zgarniają pieniądze.
Jeden z nich podchodzi do stojącego najbliżej klienta i pyta:
- Widziałeś co zrobiłem?
- Tak!
Bandyta przyłożył mu pistolet do głowy i strzelił.
Podszedł do następnego klienta. Ten bez pytania odrzekł:
- Nic nie widziałem! Nic nie słyszałem! Moja żona wszystko widziała.