Siedzi 3ch eskimosów i przechwalają się u kogo jest zimniej.
- Ja jak dzisiaj lałem to musiałem strząsnąć sopelki.
- Ja słyszałem jak stolec roztrzaskał się z brzękiem o krę.
A trzeci podszedł do ściany wziął jakąś przeźroczystą banieczkę i wrzucił do ogniska, które pierdnęło.