Archive for the ‘Samochodach’ Category

Ferrari i Znikający Punkt

Tuesday, April 14th, 2009

Facet kupił najnowszy model Ferrari. Z łokciem za oknem pomyka sobie po szosie. Wreszcie zatrzymał się przed przejazdem kolejowym.

Obok niego, pyrkoczącym chaotycznie motorowerkiem, zatrzymał się chłop w słomkowym kapeluszu i połatanych portkach. Chłopek z  podziwem oglądając bolida zagaja do szofera:

- Uuu.. panie!… Pikna fura!.. Pewnie szybka jak szatan, co?

- Taa.. popatrz pan na ten zegar - 380 km/h poleci!

Chłopek zaciekawiony ściągnął kapelusz i zagląda do kabiny:

- Fiu.. fiu!… Zegarów tu jak na kombajnie…

- Co tam kombajn! Popatrz pan jakie ten wóz ma przyspieszenie!…

Nie wdając się w dalszą dyskusję facet wyrwał do przodu paląc opony. Na liczniku migają cyferki 100..150..180..240.., gościu zwolnił do 200,
patrzy w lusterko, a za nim pomyka jakiś malutki punkcik, z każdą chwilą coraz większy. Nagle coś ze świstem przeleciało obok Ferrari i zaczęło
znikać w perspektywie drogi. Facet nie namyślając się wiele, wdepnął gaz do dechy i leci 220..240..280…320.. aż wyprzedził Znikający Punkt.
Znów zwolnił do 200 i z niepokojem zerka w lusterko - i znowu widzi -malutki punkcik zbliżający się błyskawicznie. Facet zaciekawiony zatrzymał się na poboczu i  czeka. Coś przeleciało obok tak szybko, że zobaczył tylko smugę cienia, a kiedy zmieniło się w punkcik zaczęło
wracać. Przeleciało obok, a w lusterku widać że znowu leci w stronę Ferrari, aż wyrżnęło z hukiem w tylny zderzak.

Szofer wyskoczył z wozu i leci oglądać szkody. Z ziemi podnosi się mocno potłuczony chłop, z rozwianym włosem, uśmiechem za uszami, i z obłędem w oku.

Kierowca Ferrari mocno wystraszony, macając chłopka po ramionach, zagaja:

- Nic się panu nie stało? Może w czymś pomóc? Wezwę pogotowie!

- Nieee.. nie trzeba, tylko szelki byś mi pan zdjął ze swojego lusterka…

Blondynka i samochód

Wednesday, February 18th, 2009

Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego.
- Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste…
Mechanik:
- To olej.
Blondynka:
- OK, no to oleję.


Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”